Szukaj

Czwartki nad rzeką: Mateusz Porada i kilka porad na temat klenia nad rzeką

Czwartki nad rzeką: Mateusz Porada i kilka porad na temat klenia nad rzeką

Mamy końcówkę kwietnia. Jak co roku Mateusz Porada wyrusza na dobrze mu znany jeden z dopływów Wisłoka. Rozentuzjazmowany i głodny wędkarskiej przygody po zimowej przerwie podąża nad wodę wzdłuż drogi polnej. W dolinie jawi się opromieniona wiosennym słońcem rzeka, która na odcinku nizinnym majestatycznie przepływa w bliskim otoczeniu łąk i zalesień. To będzie pilotażowy blog "Czwartków nad rzeką", który poprowadzi nowy członek naszego zespołu, o którym wspominaliśmy w ubiegłym tygodniu.

Jak łowić klenia wiosną?

Matka natura w tym roku zmienną jest. Zaskoczyła nie tylko ludzi na drogach, ale i wędkarzy. Wszystko z powodu mroźnej i śnieżnej zimy. Po noworocznych trociach, lutowych pstrągach przychodzi wreszcie upragniony czas na pierwsze zapowiedzi wiosny. Wskaźniki termometrów idą w górę, w powietrzu czuć ten świeży przypływ cieplejszych mas powietrza, z kolei wędkarze niecierpliwie oczekują pierwszych kleniowo-jaziowych wypraw. I o nich właśnie w dzisiejszym blogu. 

Topniejący śnieg w górskich partiach rzek znacznie podnosi poziom wód na nizinach, odnotowujemy duży przepływ wody. Wysoki, nierzadko przekraczający stan alarmowy polskich rzek z początkiem wiosny oraz mętny kolor uniemożliwia komfortowe łowienie. Łowienie jest możliwe głównie wtedy, kiedy poziom wody zaczyna się normować lub spadać. Zanim to nastąpi, niektórzy wędkarze wybierają się na niewielkie zbiorniki wodne, jak stawy, zalewy, glinianki i starorzecza w poszukiwaniu drapieżników. Ja natomiast udaję się na najbliższe dopływy średnich i dużych rzek. Stopniowo opadająca woda uniemożliwia normalne wędkowanie na wodach nizinnych, w tym czasie dobrym rozwiązaniem są właśnie rzeczki i głównie ich wyżynne, jak i nizinne odcinki.

Rzeki południowej Polski to bardzo ciekawe i zróżnicowane miejsca.

Klenie z małych rzek

Małe rzeki przepełnione kleniami oraz pstrągami występują dość licznie praktycznie we wszystkich regionach Polski. Należy je traktować, jako standardowe łowiska wiosennych kleni.

Na przełomie marca oraz kwietnia obieram za główny cel moich wypraw dopływy największych podkarpackich rzek, to znaczy Wisły, Sanu, Wisłoka, Wisłoki. Można je szybko zlokalizować zapoznając się z mapą okręgu PZW Rzeszów. Osobiście wybieram się najczęściej nad płytkie rzeczki o maksymalnie kilkumetrowej szerokości. Dlaczego akurat te? Ponieważ w ich dopływie woda się szybciej nagrzewa, oczyszcza, jak również jest lepiej natleniona. Pamiętajcie, że ma to ogromny wpływ na aktywność kleni i jazi.

Holowanie tych ryb to naprawdę duża przyjemność.

Jaki sprzęt wybrać na łowienie kleni na rzece?

Odpowiedź brzmi: odpowiedni. Moim faworytem, będącym dobrym, uniwersalnym rozwiązaniem na małe kleniowe rzeczki jest wędka wykonana przez mojego znajomego z Krakowa Krzysztofa Zielińskiego na blanku Fishing-Art o nazwie Blaas-F Nano o długości 2,70 cm, c.w. 1,5-11 g. o akcji fast. Wędzisko jest delikatne, ale jednocześnie na tyle mocne, aby poradzić sobie z dość dużym kleniem,. Nie ma również problemów z łowieniem pstrągów. Bardzo dobrze wyrzuca się nim małe oraz lekkie przynęty, pozwalając na dokładne czucie w wodzie. Dłuższe wędzisko to nie przypadek, ponieważ nad rzeczkami należy zachowywać szczególną ostrożność. Tak bardzo poszukiwane przez nas ryby często stacjonują wzdłuż burt, pamiętajcie o tym. Często spinninguję w odległości kilku metrów od brzegu w pozycji pochylonej, a nawet klęcząc w wybranych sytuacjach. Naturalnie uzupełnieniem takiego zestawu powinien być kołowrotek wielkości 2500 z nawiniętą świeżą żyłką 0.14-0.16 mm.

Doba jest krótsza niż latem. Czas jest więc ograniczony. Aktywność kleni przy korzystnych warunkach atmosferycznych trwa zaledwie kilka godzin. Atutem jest stosunkowo ciepły ( kilka-kilkanaście stopni powyżej zera), słoneczny, najlepiej bezwietrzny dzień i ustabilizowane ciśnienie. Porywisty wiatr w znacznym stopniu utrudni precyzyjne podanie lekkich przynęt w łowisko. Przy unormowanej pogodzie wówczas możemy liczyć na regularny kontakt z rybami.

Rozpoczynając kilkugodzinną pieszą wędrówkę brzegiem dopływu szukam głębszych miejsc z leniwie płynącą wodą. Dobrymi łowiskami są prostki z zalegającymi w wodzie naturalnymi przeszkodami: konary zwalonych drzew, pojedyncze większe kamienie, gałęzie, patyki czy zanurzona roślinność.

Odpowiednie przynęty w łowieniu to podstawa.

Jakie przynęty wybierać na łowienie klenia

Wiosenny klenie to bardzo aktywne ryby, które stosunkowo agresywnie reagują na przynęty. Holowanie tej ryby to wspaniałe przeżycie, którego powienien doświadczyć każdy wędkarz stosujący się do konkretnych zasad. Jedną z kluczowych jest umiejętność zachowania się na naszym łowisku. Przede wszystkim dyskrecja, powinniśmy się przemieszczać bardzo cicho, aby nie zwracać na siebie uwagi ryb.

Powinniście przygotować szereg różnych przynęt. Ja osobiście sięgam po standardowe wabiki. Podstawą są woblery. Pomimo, że w późniejszych porach chętnie sięgam po błystki lub też cykady, to właśnie wobler w kwietniu jest „królem polowania”. Ponadto w ostatnich latach dobre wyniki osiągam łowiąc na przynęty handmade kilku zaprzyjaźnionych krajowych producentów. Oczywiście korzystam również z tych seryjnych. Wiosną decyduję się na stonowaną kolorystykę. Jeżeli mowa o rozmiarach, to staram się mieścić w przedziale od 2,5 do 5cm, chociaż czasem warto mieć i większe, nawet 6 i 7 cm.

Warto w tym miejscu podkreślić, że alternatywą dla woblerów są przynęty silikonowe. Delikatnie pracujące ogonki małych 5 cm ripperów lub twisterków potrafią rozbudzić apetyt kleni. Najczęściej wybieram 3 cm twisterki w następujących kolorach – czarny, brązowy, zgniłozielony. Polecam obciążać je zwykłymi główkami dżigowymi w przedziale 0.8-2 g. Jeżeli mowa o haczykach, to oczywiście bez zadziorów. Na końcu nie zapominajmy o cienkim przyponie fluocarbonowym, a najlepiej wolframowym, gdyż nawet „grubszy” fluorocarbon nie da nam gwarancji, że nie „zakolczykujemy” ryby.

Wiosna to zróżnicowany okres zmiennej pogody. Ubierajcie się ciepło, przewiewnie i wygodnie.

Jaką odzież wędkarską na wiosnę wybrać?

Zabezpieczajmy się przed marznięciem, ponieważ wiosna należy do okresu szybko zmieniających się warunków atmosferycznych i temperatur. Przede wszystkim powinno nam być sucho i ciepło. Obowiązkowym elementem odzieży wędkarskiej powinna być odzież termoaktywna, spodniobuty lub wodery, lekka kurtka, czapka lub opaska na głowę. W chłodniejsze dni termos z gorącą herbatą będzie jak znalazł, co również polecam zabierać ze sobą na łowisko.

Łowienie klenia na spławik

Wiosna to okres, w którym nad brzegami rzek natrafiam na wędkarzy łowiących klenie i jazie spławik (na przepływankę). Potwierdzają oni, że przynęta naturalna ( gotowana kukurydza, dendrobena, lub też groch) niekoniecznie ustępuje skuteczności przynętom sztucznym, które polecałem wcześniej. Co do połowu metodą stacjonarną, warto sprawdzić czy regulamin danego Okręgu PZW zezwala na taki połów ryb.

Pamiętajcie, dopływy to tylko i wyłącznie sezonowe łowiska. Warte uwagi, oczywiście, i to nie tylko wiosną, ale również w innych porach roku, kiedy woda w rzece przybierze. Lato przyniesie zmiany, woda opadnie, zatem należy już teraz przygotowywać siebie i swój sprzęt na wędkarskie przygody nad rzeką. I nie tylko w czwartek, ale każdy dzień tygodnia. Po więcej informacji na temat wędkarskich przygód polecam stronę magazynu Wędkarskiego Świata, jak i sam magazyn.

Mateusz Porada, do przeczytania w kolejny czwartek!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt