Szukaj

Czwartki nad rzeką: wielki poradnik łowienia jazi (Część 1)

Czwartki nad rzeką: wielki poradnik łowienia jazi (Część 1)

Majówka z jaziem

Tak naprawdę dopiero w maju rozwijam nad rzeką wędkarskie skrzydła. Z reguły każdy dzień jest cieplejszy od poprzedniego, powietrze pachnie pełnią wiosny, przyroda rozkwita, a woda zaczyna tętnić życiem. Wszystko to sprawia, że człowiek tęskni za jak najczęstszym byciem na łowisku, bo nawet z samego obcowania z naturą czerpie przyjemność garściami. To właśnie teraz, u progu wiosny koncentruję się na bliskich pobratymcach kleni – jaziach (red. poprzedni artykuł).

Odkąd sięgam pamięcią jazie należą do jednych z moich ulubionych gatunków ryb. Nie tylko przez wzgląd na swoją nietuzinkową urodę, ale przede wszystkim dlatego, że wymagają ze strony spinningisty cech najistotniejszych: szczególnej kreatywności, uwagi, sprytu, cierpliwości i wytrwałości. Chcąc łowić złociste jazie regularnie i świadomie należy wykazać się niemałym kunsztem.

mateusz porada graff team wyprawa
Wędkarstwo nad rzeką wymaga doświadczenia i przygotowania.

Mój bohater jaź

Jaź to ryba, którą każdy wędkarz z powodzeniem może łowić przez cały sezon. Występuje w rzekach nizinnych, górskich, potokach, strumykach i dopływach, gości w kanałach, odnogach i starorzeczach, jak również w morzu, zatokach, zbiornikach zaporowych, jeziorach, zalewach, wyrobiskach pożwirowych i gliniankach.W śladowych ilościach z populacją jazia możemy się również spotkać w niewielkich stawach, gdzie jaź występuje w swojej stawowej odmianie orfy. Jazie biorą na spławik, łakomiąc się na białego, czerwonego robaka lub gnojaczka. 

Nie gardzą też mikroskopijnym czarnym woblerkiem, czy też małą obrotówką z chwostem. Jaziole potrafią być także celem wypraw muszkarzy, zasysając widowiskowo suchą czy mokrą muchę z powierzchni wody. Jaź - ryba wiosny, lata, jesieni a nawet zimy. Przez znanego wędkarza i wieloletniego zastępcy redaktora naczelnego WŚ - Marka Szymańskiego, nazywana 'kumplem na cały sezon', zaś w moim mniemaniu – przyjacielem na wiosnę. Nie zmienia to jednak faktu, że o każdej porze roku z powodzeniem możemy łowić jazie w rożnych łowiskach, wieloma metodami, o zróżnicowanych porach dniach i nocy oraz na rozmaite przynęty.

mateusz porada graff team
Mateusz Porada podczas jego majowego wypadu nad rzekę.


Jak się przygotować na łowienie jazia: od spławika po spinning!

W kilku słowach opowiem o moich początkach związanych z jaziami. Z wielkim sentymentem przenoszę się wspomnieniami do czasów dzieciństwa, kiedy to jako mały chłopak wspólnie z moim tatą spędzałem większość swojego czasu nad rzeką. Pamiętam te wszystkie wyprawy ze spławikiem nad Wisłok, gdzie w zatoczkach aż gotowało się od jazi. Pierwszego jazia złowiłem oczywiście na spławik, na najprostszy z możliwych zestawów. Przynętą była apetycznie wyglądająca dendrobena nadziana na haczyk. 

Dokładnie pamiętam sam moment brania. Antenka spławika przechyliła się raz w jedną, raz w drugą stronę kolebiąc się na boki, następnie zatańczyła wokół własnej osi, po czym spławik błyskawicznie zniknął pod wodą. Zacinając to branie od razu poczułem pulsujący ciężar na kiju i po krótkim ,sprawnym holu, okupionym gwałtownym i nerwowym kotłowaniem i chlapaniem ryby na powierzchni, gruby 45cm jaziol ze zdziwioną miną zameldował się w podbieraku. Szukając wciąż coraz to nowych wyzwań, wśród setek pomysłów jakie rodziły się w głowie, przyszedł i ten, aby łowić te jazie na spinning.

graff polska
Piękne ryby traktowane z szacunek w myśl zasady Catch & Release.

Już następnego dnia postanowiłem zaopatrzyć się w komplet błystek obrotowych i woblerów. Poczałkowo nie było łatwo się przełamać i wstrzelić w skuteczne polowanie na jazie za pomocą tych sztucznych cacuszek. Ryby mnie ignorowały, często odprowadzały miniaturowy woblerek jedynie podskubując i trącając pyskiem przynętę. 

Ale nie dałem za wygraną i słusznie, bo dopiero po kilku wyprawach worek z rybami się na dobre rozwiązał. Pozytywnym akcentem i miłym zaskoczeniem były nie tylko jazie, ale przyłowy najczęściej w postaci kleni, boleni, szczupaków i okoni.


Na ten moment to wszystko, do kontynuacji poradnika na temat wyprawy na jazie podczas majówki zapraszamy za tydzień w czwartek. Odsyłamy również do większej ilości artykułów na łamach Wędkarskiego Świata w wykonaniu Mateusza Porady!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt