Szukaj

Czwartki nad rzeką: wielki poradnik łowienia jazi (Część 2)

Czwartki nad rzeką: wielki poradnik łowienia jazi (Część 2)

Czwartki nad rzeką, czyli kontynuacja poradnika, jak łowić jazie.

Kontynuujemy poradnik odnośnie łowienia jazi, którego pierwszą część mogliście przeczytać tydzień temu pod tym adresem. Jeszcze zimą organizujemy z tatą piesze, zapoznawcze wędrówki brzegiem dobrze nam znanych i zupełnie obcych odcinków rzeki. Zapamiętujemy najbardziej obiecujące miejscówki, aby powrócić do nich wiosną. Przewiązuję uwagę do płytkich wewnętrznych zakrętów Wisłoka, gdzie głębokość nie przekracza 1 m. Dodatkowym atutem jest roślinność porastająca brzeg, która przy trąconym stanie wody staje się częściowo lub w całości zanurzona. Jazie wiosną chętnie tu zaglądają, wyjadając z traw pożywienie. Niemniej atrakcyjnymi fragmentami są dość płytkie kamieniste opaski z wolno płynącą wodą, ale te przynajmniej kilkunastoletnie – starsze i rozmyte. 

Przy nowych szybciej złowimy klenia. Ryby stoją w bliskiej odległości od kamieni, najczęściej do 3 m, nie zapuszczając się jeszcze w główne partie nurtu. Poszukuję nieregularności – minizatoczek, pojedynczych dużych kamieni itd. Zwracam szczególną uwagę na początkowe i końcowe odcinki opasek, zwłaszcza jeśli zaczynają lub kończą się wyraźnym zakolem. Dobrze rokującymi punktami są również szerokie napływy przelewów. Jazi należy spodziewać się tutaj wszędzie – w podmyciach brzegowych, na środku rzeki, a późną wiosną nawet w okolicach samego wlewu i w części zapływowej.

Gdzie łowić jazia nad rzeką?

Kamienne opaski obławiam kamień po kamieniu. Najlepszymi miejscami na opaskowego jazia są mini zatoczki (kilkudziesięciocentymetrowe wcięcia w brzegu). Woda w takich miejscach zawsze trochę kręci i ma wolniejszy nurt niż przy „głównej” opasce, co jaziom bardzo służy. Rzucam za miejscówkę i powoli podprowadzam woblera w zatoczkę. Wtedy zaczyna się najpiękniejsza część całego łowienia. Jak jest jaź, to na 100% zainteresuje się taką przynętą jak woblerowa larwa. Przeważnie najpierw pojawia się garb wody, który zdradza obecność ryby, a następnie można już zobaczyć piękne uderzenie. Opaskę najlepiej obławiać wykonując początkowo krótsze rzuty, a potem dłuższe. Często zdarza się, że z jednego miejsca można wyholować kilka ryb. 

Oczywiście wcześniej te z krótszego rzutu, dopiero w następnej kolejności z dalszego. W przeciwnym razie ryby znajdujące się bliżej nas po prostu się spłoszą. Bardzo dobrymi miejscówkami są również większe kamienie z konstrukcji opaski. Zawsze za nimi tworzy się tzw. cień nurtowy, w którym zwykle stoją jakieś ryby. Trzeba to koniecznie obłowić. Jeżeli zobaczymy kręcącego się w pobliżu kamienia jazia, to najlepiej jest wykonać rzut za niego i przeprowadzić przynętę w jego pobliżu. Reguły niestety nie ma. Zdarza się, że ryba zamiast uderzyć w przynętę, płochliwie odpływa w przeciwną stronę. Jeżeli dojdziemy jednak do wprawy to takie sytuacje będą rzadkością.

W których miejscach szukać jazia nad rzeką?

Kolejną jaziową miejscówką są wszelkie zatopione trzcinki, które tworzą swoisty podwodny, roślinny warkocz. Jazie uwielbiają jak coś nad ich głowami faluje. Trzciny delikatnie spowalniają nurt, jednocześnie zatrzymując spływające z wodą smaczne kąski, które zawsze wzbudzają zainteresowanie jazi i które zawsze muszą być posmakowane przez te ryby. W takich miejscówkach łowię w trochę inny sposób. Rzucam woblera na granicę zatopionej roślinności, wykonuję dwa obroty korbką i na dłuższą chwilę zostawiam woblera pracującego w nurcie w jednym miejscu. Ruszam tylko szczytówką, zmieniając głębokość zanurzenia woblera. Jaziole nie popuszczą tak zaprezentowanej przynęcie.

Sposoby na łowienie jazi nad rzekami

W przypadku, kiedy brudna, wysoka, pośniegowa woda uniemożliwia poszukiwanie jazi w Wisłoku, swoją uwagę koncentruję na okolicznych dopływach. Są to małe, płytkie, niezbyt szerokie rzeczki przepływające przez okoliczne tereny łąkowe i miejscowe zalesienia. Każdej wiosny typuję kilka dobrze rokujących potoków. Najlepiej, jeśli w bliskim sąsiedztwie występuje kilka z nich. Wówczas, mam możliwość szybkiej zmiany łowiska, w czasie kiedy jeden ze strumyków okaże się jałowy. Nad rzeczkami otwieram wędkarski rok, głównie kleniami, chociaż zdarzają się pstrągi i okonie. Z reguły ma to miejsce na przełomie lutego i marca, pod warunkiem, że wodę nie ściął lód. Jazie w małych wodach stacjonują w bliźniaczo podobnych miejscówkach, co klenie. Wystarczy niewielkie zagłębienie – wąska rynienka, podmycie brzegowe, dołek za przeszkodą (np. dużym głazem czy zwalonym pniem drzewa), mini dzika burta brzegowa z nawisami czy rafa zbudowana z kilku kamieni.

Jak się przygotować do połowu jazi na rzece?

Niezależnie od specyfiki łowiska, nad którym znajduję się wiosną - małe, wąskie i płytkie rzeczki będące dopływami Wisłoka czy też średniej wielkości rzeka nizinna (Wisłok, Wisłoka, Ropa), sięgam po podobne zestawy przynęt. Jestem zwolennikiem stosowania przynęt o naturalnej, stonowanej, niezbyt krzykliwej kolorystyce. Mój wybór ma pełne uzasadnienie, zwłaszcza wiosną, gdzie jazie żerują na narybku i innych drobnych organizmach wodnych.

Moje wabiki klasyfikuję w taki sposób, dzięki którym mogę się czuć komfortowo niemal na każdym jaziowym łowisku:

  • Pudło 1 - miniaturowe woblery(pływające i neutralne) imitacje owadów o długości 0,5 – 1,5cm o drobnej akcji. Doskonała artyleria podczas przypowierzchniowego łowienia przed południem i wieczorem. Schodzące do 0,5m głębokości. Sprawdzają się na opaskach, przelewach i rafach.

  • Pudło 2 - woblery o długości 2,5 – 4cm (modele pływające i tonące) w naturalnej kolorystyce typu ukleja, płotka lub woblery w odcieniach fluorescencyjnych – czerwień i żółć ( sprawdzone zwłaszcza przy lekko podniesionym stanie wody w rzece i przy delikatnym jej zmąceniu).

  • Pudło 3 – woblery o długości 4,5 – 7cm (modele pływające, tonące i neutralne). Największe efekty przynoszą podczas łowienia jazi w nocy.

  • Pudło 4 – obrotówki z chwostami typu Aglia, Comet lub Aglia Long. Czarne paletki błystek z żółtymi kropkami lub paskami, a także srebrne z dodatkami koloru niebieskiego, żółtego, czerwonego, pomarańczowego i zielonego. Przynoszą kapitalne rezultaty i są niezastąpione podczas spinningowania tuż pod powierzchnią wody oraz smużenia.

Jaki wybrać sprzęt na łowienie jazia?

Na wiosenne jazie stosuję średniej długości, 2. 40 cm delikatne i miękkie wędzisko o wolnej, spokojnej akcji typu med.-slow, o c. w 0.5 - 3 g. Na płytką szpulę kołowrotka wielkości 2500 nawijam dobrej jakości żyłkę 0.14 mm. Zawsze na końcu linki dowiązuję agrafkę z krętlikiem, która nie eliminuje, ale ogranicza skręcanie żyłki. Długość spinningu pozwala mi komfortowo obławiać miejscówki zarówno na Wisłoku, jak i na dopływach. Tak finezyjnym zestawem bezproblemowo operuję nawet najmniejszymi rozmiarami błystek - posyłając je na zadowalającą odległość, czując ich pracę w wodzie oraz szczęśliwie wieńczyć hole nawet płytko zapiętych „za skórkę” kleni i jazi.

Wiosenne podchody za jaziami oprócz spinningowania w pięknych okolicznościach rozkwitającej przyrody, stwarzają możliwość ustanowienia swoich rekordów życiowych w długości tej ryby. Mój 56 cm kleń i niewiele mniejszy 51 cm jaz pochodzą z kwietnia i maja. Obydwie ryby machnęły płetwą w wodzie na pożegnanie, do czego również zachęcam wszystkich Czytelników.


Zapraszamy również na łamy Wędkarskiego Świata, gdzie będziecie mogli Państwo przeczytać więcej treści od członka naszej ekipy wędkarskiej - Mateusza Porady.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt