Szukaj

Pasja jest kobietą - bohaterki Graff opowiadają nam o swoich pasjach

Pasja jest kobietą - bohaterki Graff opowiadają nam o swoich pasjach

W dzisiejszym blogu bohaterki i jednocześnie przyjaciółki Graff zdecydowały się opowiedzieć o swoich pasjach. Nie tylko wędkarstwo, ale i myślistwo oraz życie blisko natury. Zbliżający się Dzień Kobiet to idealna okazja, aby poznać bliżej kobiety z pasją.


Zebraliśmy w dzisiejszym blogu trzy zaprzyjaźnione z nami bohaterki, kobiety z pasją, które zdecydowały się, specjalnie dla Was, o nich trochę opowiedzieć. Pasja to coś, co nas łączy i zmusza do dyscypliny. Dyscyplina z kolei rodzi poświęcenie, a poświęcenie radość. Tego ostatniego elementu możemy doświadczać na wielu płaszczyznach i w wielu dziedzinach. O tych dziedzinach właśnie opowiedzą nam trzy bohaterki - Ewelina, Wiktoria i Aleksandra.

Ewelina - ambitna i odważna Diana żyjąca blisko natury

Coraz częściej łowiectwem zajmują się także kobiety – zwane Dianami. Na chwilę obecną jak podaje strona internetowa Polskiego Związku Łowieckiego jest 4200 polujących kobiet. Z roku na rok liczba ta rośnie co niewątpliwie cieszy, dlaczego? Ponieważ dzięki temu przełamujemy stereotypy, że kobieta jest słabsza, że jest to męska pasja, a myśliwy to starszy pan z brzuchem.

Jestem stażystką Koła Łowieckiego Ponowa w Zatorach i na chwilę obecną jedyną kobietą w kole. Koledzy od samego początku przyjęli mnie bardzo miło.
Koło Łowieckie w moim odczuciu to przede wszystkim wspólna brać, która sobie pomaga i wzajemnie się wspiera. Uwielbiam te poczucie wspólnoty, bycia razem w kniei, a przede wszystkim możliwość słuchania wspomnień, które snują doświadczeni myśliwi.

Wiem, że mogę liczyć na swoich kolegów z Koła, którzy zawsze służą pomocną dłonią i dobrą radą. Jest to dla mnie bardzo ważne i cieszę się, że mogę swobodnie czuć się w ich towarzystwie.

Myślistwo jest zajęciem, którego wielu ludzi nie chce zrozumieć, albo postrzega je błędnie. Kiedy twoje codzienne życie zaczyna splatać się z przyrodą, poszerzasz swoją wiedzę wtedy zaczynasz pojmować jego sens. Sens czerpania z zasobów przyrody. 

Ważny jest szacunek i zrozumienie do naturalnego cyklu i rytmu życia ekosystemu – nieważne, czy chodzi o zwierzynę łowną, drewno czy inne naturalne dary.

W polowaniu chodzi o świadomość naszego miejsca, naszej roli i naszej odpowiedzialności. Myślistwo to pasja, która nauczyła mnie właśnie tej świadomości. Odkryłam swoje mocne strony, ale przede wszystkim stałam się bardziej wytrwała i silna.

Warto odkrywać swój potencjał i rozwijać swoje pasję, talenty, marzenia. Kobieta może wszystko, a przede wszystkim powinna wierzyć w siebie, być odpowiedzialna za własne szczęście i cieszyć się z tego, że jest kobietą.

Celebrujmy naszą kobiecość, siłę i moc! Bo wszystkie jesteśmy wyjątkowe.


Fishing by Alex, czyli wędkarskie przygody Aleksandry

Mówi się, że kobieta w świecie wędkarskim ma łatwiej, ale czy aby na pewno? Ciężko się z tym zgodzić, jak i też nie zgodzić, a dlaczego tak uważam ? O tym przeczytacie już za chwilę.

Kobieta i do tego z pasją jaką jest wędkarstwo to już nie codzienny widok. Mówi się, że wędkarstwo to takie hobby dla mężczyzn i na pewno tak kiedyś było, że mężczyźni uciekali od swoich kobiet i wszystkich problemów, żeby odpocząć nad wodą, ale świat się zmienia i coraz więcej kobiet zmienia się razem z nim.

Mnie tak naprawdę nikt nie musiał przekonywać do łowienia, to była tak zwana miłość od pierwszego złowienia, chociaż jak już czytaliście wcześniejszą moją historię na blogu ( jeśli nie to serdecznie zapraszam) początek nie był najlepszy, ale teraz wspominam go z uśmiechem na twarzy. Kobiet ogólnie w świecie wędkarskim jest bardzo mało. Porównując do mężczyzn, to dosłownie kropla w morzu, więc może dlatego jesteśmy bardziej zauważalne?


Ja osobiście łowie metodą spinningową i mogłabym całymi dniami spędzać czas nad wodą. Nie wyobrażam sobie, żebym miała nagle przestać to robić, chyba nigdzie nie czuję się tak szczęśliwa, jak w momencie kiedy wsiadam na łódkę o wschodzie słońca i nie wiem, co przyniesie mi dany dzień.

Różnie to w tym świecie bywa, są sytuacje, że spotykam się w sieci z pozytywną opinia na swój temat, jak i z niemiłymi komentarzami. Czasami mam wrażenie, że ludziom krytyka przychodzi łatwiej, niż pochwała, ale nie ma się co tym przejmować najlepiej się na to uodpornić. 

Jedyna rzecz która mi się chyba najbardziej nie podoba, to to, że kobiet nie bardzo się słucha. Przecież jak kobieta może wiedzieć coś więcej od mężczyzny na temat wędkarstwa? Początki były ciężkie, np. na zawodach często losowo dostajesz kompana na łódkę i już z góry Pan zakłada, że on na tej łódce dowodzi.

Paniom, które dopiero zaczynają powiedziałabym, żeby robiły to, co czują i były zawsze sobą, a na pewno zostanie to docenione. Każda z nas jest inna i wyjątkowa, a ludzie którzy mają pasje są ludźmi szczęśliwymi.

Wędkarstwo jest czymś ważnym w moim życiu i mam nadzieję, że będzie tak długo by kiedyś mój wnuczek na lekcjach w szkole podchodząc do tablicy powiedział opowiem Wam o mojej babci i jej miłości do łowienia.


Victoria - morski surfcasting i zero kompleksów!

Nazywam się Victoria Oldmann, mam 30 lat, mieszkam w okolicy Hamburga (Niemcy) i w lutym 2020 zdałam egzamin wędkarski oraz zaczęłam moją przygodę z wędkowaniem ryb. W tym czasie byłam na urlopie wychowawczym z moim drugim synem i szukałam nowych wyzwań. 

Ponieważ moi rodzice, Isabella i Robert Weimann, od lat aktywnie działają w branży wędkarskiej, zapisałam się na kurs. Właściwie moim celem nie było łowienie na wielką skalę, ale zaraziłam się natychmiast surfcastingiem i tradycyjnym spinningiem. Zaczęłam zasadzać się na szczupaka i sandacza. Złapałam mojego pierwszego szczupaka z kajaka i zostanie on zapamiętany przeze mnie do końca życia. 

Jesienią byłam coraz bardziej zafascynowana wędkarstwem surfingowym, a ze względu na niskie temperatury na Morzu Bałtyckim (szczególnie w nocy), wybrałam kombinezon termiczny Float Guard, podobnie jak moi rodzice. W końcu nie musiałam już marznąć i byłam w stanie łowić przy -3°C, w głębokim śniegu i to w nocy. 

Wędkarstwo jest bardziej męskim hobby, ale zostałam bardzo dobrze przyjęta przez jego pasjonatów, dostałam wsparcie i wskazówki od wielu pprzyjaznych mi ludzi. Mam nadzieję, że jest coraz więcej kobiet, które będą się ekscytować tym hobby. 

Otaczająca Cię cisza i inne spojrzenie na naturę, natychmiast wzrastający puls, gdy tylko ryba „bierze" - dla mnie osobiście jest to idealny równoważnik do codziennego życia!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt