Szukaj

Sprawdzone sposoby na sandacza w grudniu

Sprawdzone sposoby na sandacza w grudniu

Jakie są sprawdzone sposoby na sandacza w okresie przedświątecznym? Jak wybierać się na spinning w grudniu w celu połowów tego drapieżnika? Dzisiaj spisaliśmy dla Was kilka sprawdzonych i podstawowych porad na ten właśnie temat.

W ostatnich latach klimat oraz pogoda w sezonie przedświątecznym, a dokładniej w grudniu, są na tyle łaskawe, że pozwalają z sukcesami wybierać się na ryby. Temperatury nie są już takie, jak kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, a o zamrożone jeziora trudniej. Jednakże jeżeli tylko można wybrać się na spinning na zamarznięte jezioro, lub połowić z łodzi, jeżeli pozwala na to pogoda, to jak najbardziej warto.

Gdzie szukać sandacza w grudniu?

Zacznijmy od miejscówek, które powinniśmy odwiedzić myśląc o wyprawach na ten piękny gatunek ryb drapieżnych. W zimowym, przedświątecznym okresie sandacze grupują się i poszukują wód raczej ze spokojnym nurtem. Sandacze w grudniu są już raczej rybami ospałymi i rzadko żerują intensywnie. Łowienie sandacza w grudniu bardzo często wygląda tak, iż po intensywnym sprawdzaniu wód i łowiska dopiero pod koniec dnia, przez kilka chwil, ryby się aktywują i zaczynają intensywniej żerować.

Idealnymi miejscami są wody pod samą przykosą lub też kilkadziesiąt metrów poniżej niej. Polecamy głównie zbiorniki zaporowe, ponieważ sandacze uwielbiają grupować się w tych miejscach. Rekomendujemy poszukiwania raczej płytkich, niegłębokich żerowisk. Sandacze w grudniu lubią żerować głównie na górkach leżących 5 – 8 m pod lustrem wody, toteż polecamy szukać ich i łowić w takich miejscach.

W grudniu podczas łowienia sandaczy pamiętajmy o tym, co liczy się najbardziej, czyli wytrwałość i jak najlepsze wykorzystanie krótszych dni.

Łowimy z łodzi, pomostu, a jak pogoda pozwoli na lodzie

Przedświąteczne wyprawy na ryby mają duże szanse powodzenia. Należy dostosować się do panujących warunków i cierpliwie poszukiwać odpowiednich miejsc. Sandacze będą aktywne od zmierzchu do świtu, tyle tylko, że jak wspominaliśmy wcześniej, z różnym nasileniem i właśnie dlatego rekomendujemy poruszanie się, zmienianie łowiska.

Jeżeli podejmiecie decyzję o wędkowaniu z brzegu, warto jest zapoznać się z barymetrią łowiska, lub też wybrać się z kimś bardziej doświadczonym. Jeżeli nasza wyprawa będzie na lód, to ze względów bezpieczeństwa, powinna się odbywać w kilkuosobowej grupie z odpowiednim wyposażeniem, ot chociażby kompletów wypornościowych. Powinniśmy poruszać się wzdłuż brzegu np. trzyosobową grupką i testować. Co kilkanaście metrów wywiercać otwory i próbować łowić, sprawdzać łowisko i jego głębokość. Na lodzie nie hałasujemy, jeżeli padał śnieg, staramy się go nie naruszać, aby nie zaburzać przepływu światła przez jego warstwę, to płoszy ryby.

W wyjątkowych warunkach może się tak wydarzyć, że w grudniu będziemy mieli okazję połowić z łodzi. Jest to rzeczywiste świetne rozwiązanie. W takim przypadku możemy się sprawnie poruszać, a jeżeli jesteśmy wyposażeni w sondę, to już w ogóle ułatwienie. Rekomendujemy poszukiwanie takich miejsc, jak chociażby stare koryta, nizinne zapory, dołki lub też uskoki blisko linii brzegowej. Rankiem oraz wieczorem sandaczy należy poszukiwać na płytszych wodach.


Jaki sprzęt na sandacza w grudniu?

No dobra, ale jeżeli mamy już ekipę do łowienia oraz miejscówkę, którą wybraliśmy, czy ją znamy czy nie, warto się na sandacza odpowiednio przygotować.

W zimowych warunkach, szczególnie łowiąc w rzekach, warto jest wybierać gumy o masie 10 g – 17 g. Silny nurt i głęboka woda utrudniają, a chwilami uniemożliwiają, lekkie łowienie z opadu. Jeżeli jednak łowimy na spokojnych wodach, na jeziorach, to wtedy można posiłkować się główkami o wadze 10 g – 12 g. Rekomendujemy testowanie i szukanie jaskrawych, kolorowych przynęt na ten okres, kiedy wody są zazwyczaj ciemniejsze i mniej światła dochodzi. Każdy jaskrawy, dynamiczny ruch może spowodować reakcję u drapieżników i zachęcić do intensywnego żerowania. Pamiętajmy, ani uniwersalnej obrotówki, ani uniwersalnej mormyszki nie ma i najprawdopodobniej nie będzie, więc testujcie i zabierajcie ich wiele ze sobą.

Jakie wędki i żyłki wybierać? Jeżeli łowimy z brzegu, to rekomendujemy długość kija do 280 cm, zaś jeżeli z łodzi to w granicach 230 – 250 cm, najlepiej o ciężarze wyrzutowym do 30 g. Plecionka w czasie przymrozków zamarza, zatem plącze się i łatwo można ją zerwać. Na zimowe wypady polecamy 8-splotową. Im cieńsza, tym bardziej odporna na mrozy, o wytrzymałości od 4 do 6 kg. Kołowrotek średniej wielkości z dobrym hamulcem. Ważne też, ażeby nie był zbyt ciężki, ponieważ łowiąc z opadu trochę się umęczymy.

Jak łowić sandacze w grudniu?

Technik jest kilka i skupmy się głównie na tych najpopularniejszych i najskuteczniejszych. Na metodach łowienia z opadu. Rekomendujemy używać przy tej technice ripperów i twisterów, obciążonych główkami jigowymi. Wielu wędkarz uważa, że opad to jedyna słuszna metoda połowu sandacza, który za dnia przebywa na większych głębokościach. 

Jak wygląda łowienie z opadu w wielkich skrócie? Prowadzimy przynętę przy dnie, lekkimi skokami. To, jak się zachowuje, będziemy mogli zaobserwować przez naszą szczytówkę - raz będzie wygięta (w momencie opadania), raz się będzie prostowała. Badajmy dno, sprawdzajmy tam gdzie jest kamieniście lub żwirowato, to dobre miejscówki dla tej metody łowienia sandaczy.

Brania są zazwyczaj bardzo delikatne, dlatego też należy bardzo uważnie obserwować. Sandacz jest wyczulony na opór, dlatego też należy przy jego łowieniu mieć luźny hamulec. 

Wykorzystajcie grudzień na maksa!

Grudzień, pomimo niskich temperatur, występującego na przemian deszczu, śniegu oraz silnego wiatru, jest dla wędkarzy niezwykle atrakcyjnym czasem. Odpowiedni strój, termos gorącej herbaty czy też kawy pomogą przetrwać kilka godzin nad wodą. Odpowiednie przygotowanie i dobrany sprzęt zagwarantują fajny i obfity wypad na ryby.

Do takich wypadów w przedświątecznej gorączce zachęcamy. Jest trochę wolnego i czasu do wykorzystania w przyjemny sposób, zatem dlaczego nie? Odkrywajcie nowe miejscówki, poznawajcie nowe łowiska, próbujcie, testujcie, starajcie się, bo wędkarstwo w grudniu wcale nie obumarło, wręcz przeciwnie, teraz wiecie, jak się za nie zabrać w tym miesiącu. Powodzenia!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt