Łowimy sandacze w Norwegii i podpowiadamy, jak się za do tego przygotować
Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was poradnik łowienia sandaczy. Krzysztof Kłos dzieli się swoją wiedzą na temat przynęt, wędek, sposobów łowienia oraz przygotowania się do łowienia tych drapieżników.
Krzysztof Kłos jest naszym ambasadorem w Norwegii, gdzie łowi od lat i przygotował dla Was kilka porad. Norwegia to ciekawy kraj pod względem wędkarstwa, szczególnie drapieżników, gdzie występują naprawdę duże okazy szczupaka i sandacza. Te drugie potrafią przekroczyć długość metra, ale należy się odpowiednio przygotować do ich łowienia.
Jakie wędki i przynęty na sandacza?
Krzysztof wędkuje na spinning zarówno w dzień, jak i w nocy. Wędki których używa nie przekraczają 220 centymetrów. Większość to jednoskłady nieprzekraczające 20g wyrzutu. Przynęty dobiera w zalezności od pory roku, w przedziale 10-25 g. Na płytszych wodach i odcinkach jezior, dajmy na to do 4 metrów, stosuje mimo wszystko cięższe główki.
Jeżeli mowa o plecionkach, to ich średnice powinny być w przedziale 0,12 do 0,14 mm. Krzysztof rekomenduje wybieranie ciemnych barw plecionek. Przynęty to szeroki temat. Najmniejszy rozmiar gum to 4 cale, natomiast największe to nawet 30 centymetrów. W sezonie wiosennym najlepiej jest korzystać z przynęt o jaskrawej kolorystyce. Z kolei latem Krzysztof wybiera naturalną kolorystykę. Generalnie po wyjeździe do Norwegii musiał przestawić się i zmienić przyzwyczajenia, używając większych przynęt oraz łowiąc większe drapieżniki, aniżeli w Polsce. Oczywiście istotnym uzupełnieniem arsenału przynęt są koguty. Najlepiej wybierać odcienie bieli i szarości.
Jak łowić sandacza?
Generalnie chodzi o to, aby poznać przyzwyczajenia i upodobania ryb. W przypadku norweskich jezior, ale i każdego innego, warto być nad nimi najczęściej, aby poznać topografię otoczenia, ale i przyzwyczajenia samych ryb. Nasz ambasador często łowi piękne sandacze w toni, prowadząc szybkim tempem 10-centymetrową gumę na ciężkiej główce.
Jeżeli łowimy w trollingu, kiedy mamy tak zwaną taflę, pływamy wolnym tempem. Posiadając silnik elektryczny płyniemy tak wolno, że pierwszy bieg to zbyt szybko. Przynęta prowadzona do samego końca. Czasami zdarza się, że sandacz uderza przy samej łodzi. Najlepszym okresem na sandacza jest bez wątpienia wiosna i lato. W gorące dni, kiedy temperatura sięga 30 C, sandacze żerują w najlepsze. Pamiętajmy jednak, że trzymamy się zasady Catch & Release - ryba po wspaniałej walce powinna wrócić do wody, do swojego naturalnego środowiska.
Kiedy łowić sandacza?
Pogoda nie ma znaczenia i nie ma złej pogody na łowienie sandaczy. Są tylko źle ubrani wędkarze. Norwegia nie rozpieszcza i potrafi zaskoczyć zmiennymi warunkami atmosferycznymi, jak pozostałe kraje skandynawskie. Odpowiednie przygotowanie to podstawa. Odzież z ochroną UV, ale również komplety przeciwdeszczowe. Jeżeli wędkarz jest odpowiednio przygotowany, to może dłużej przebywać na łowisku i ma większe szanse na sukces.
Sukces i okazałe sandacze to jedno, ale dbanie o ekosystem i środowisko to drugie. Wędkarstwo to wspaniała pasja, toteż pamiętajcie o tym, aby wypuszczać złowione okazy do wody. Natura odpłaci się wszystkim za dobre traktowanie tego, czym nas obdarza. Graff propaguje i promuje zasadę Catch & Release.



