Darek z Graff Team testuje nowy komplet podczas wyprawy na sandacze
Darek z Graff Team wybrał się na sandacze w Polsce, dzięki czemu w różnych warunkach mógł sprawdzić skuteczność 3-warstwowej membrany w naszych nowych kompletach przeciwdeszczowych.
Jesień to okres, w których drapieżniki, a szczególnie sandacze, budzą się do życia i wykazują większą aktywność, niż gorącym latem. Sandacz żeruje szczególnie intensywnie, więc jest to dobry czas, aby wybrać się na spinning. Darek z grupy Graff Team wybrał się na wyprawę wędkarską w poszukiwaniu pięknych drapieżników. W oczekiwaniu na lód, wykorzystuje każdy dzień jesieni, aby łowić sandacze. Jesienią potrafi padać, więc w towarzystwie naszych nowych kompletów przeciwdeszczowych z 3-warstwową membraną.
Jesień jest ciekawą porą roku, z uwagi na warunki atmosferyczne. Woda robi się coraz chłodniejsza, co skutkuje tym, że ryby schodzą głębiej, zaś same drapieżniki żerują intensywniej aby przygotować się do zimy. Dni nie są już tak długie jak latem, zatem trzeba wybierać się na ryby wcześniej i zupełnie inaczej przygotowanym. Darek łowi na różne przynęty, zaczynając od miękkich - gum zbrojonych główkami jigowymi. Ale oczywiście nie tylko z takich przynęt korzysta. Ważne, aby przynęta imitowała narybek bądź uklejki. Przynęty powinny mieć naturalne, cieplne lub lekko połyskujące kolory.
Gdzie szukać sandaczy w okresie listopada? Ideałem jest, kiedy dno wysypane jest większymi kamieniami oraz głazami. Mogłoby być również żwirowe, od czasu do czasu jakieś zatopione drzewo, krzak czy gałęzie. Sandacze lubią się chować i przyczajać w takich miejscach na przepływający narybek. Dno dnem, ale ważna jest jeszcze pora, kiedy łowić takie sandacze? Z naszych obserwacji wynika, że sandacze uwielbiają okres popołudniowy i przed zachodem słońca. Dodatkowo warto pamiętać, że w słoneczne dni można je z powodzeniem łowić nawet od godzin porannych. Ciekawostką jest fakt, że sandacze wybierają się na łowy w grupach w różnym wieku - młode i starsze razem. Ponadto zapaleni wędkarze mogą spróbować swoich sił w nocy, choć należy się dobrze ubrać - na takie godziny rekomendujemy nasze polary.
Czasem jednak dżigi i skakanie po dnie może nie dawać efektów, więc musimy zacząć kombinować i urozmaicać metody łowienia. Jeśli ryba woli powolnie przemieszczającą się przynętę w wodzie, to warto spróbować tonących woblerów różnej maści w naturalnej kolorystyce. Dodatkowo polecamy sprawdzać również cięższą, podłużną wahadłówkę. Prowadzić przynętę spokojnie, powoli, uważnie obserwując szczytówkę.
Gdy Darek się rozkręcił, rozkręciła się również pogoda z opadami deszczu i szczególnie silnym wiatrem. Okropny, lodowaty wiatr marszczył wodę i próbował przeszkadzać w łowieniu drapieżników, ale tylko na próbach się skończyło. Wspomniany komplet wędkarski ze zdjęć ma membranę BRATEX® o parametrach wodoszczelności i oddychalności 25 000 mm H2O/20 000 g/m2/24 h, co oznacza, że staje się doskonałą ochroną przed deszczem oraz wiatrem. Nie przejmowaliśmy się zatem silnym wiatrem, a myśleliśmy jedynie o jednym - najlepszych braniach.
W łatwych czy nie łatwych warunkach. Dla nas to nie ma znaczenia. Do następnego!



